Lulajże, Jezuniu

Tekst: Marta Tomczyk-Maryon

 

Kolędy w Polsce

Najstarsze polskie kolędy pochodzą z XV wieku i nie przypominają tych, które dzisiaj śpiewamy. Mają „dostojną” formę modlitwy i hymnów kościelnych. Prawdziwy rozkwit nastąpił jednak w XVII wieku, kiedy to powstało wiele kolęd o narodowym charakterze. Ich autorzy wprowadzili ludowych polskich bohaterów, humor sytuacyjny i prosty język.

Pierwszy drukowany zbiór polskich kolęd, czyli Kantyczki Chybińskiego powstał w 1722 roku. Najpopularniejszym polskim zbiorem były wydane w roku 1843 przez ks. Michała Marcina Mioduszewskiego Pastorałki i kolędy z melodiami, czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane, a przez X. M. M. M. zebrane.

Ustalenie autorstwa kolęd jest często trudne, bo większość z nich to dzieła anonimowe. Wiele wyszło   również spod pióra wybitnych pisarzy Jana Kochanowskiego, Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, Andrzeja Morsztyna i Franciszka Karpińskiego.

Melodie kolęd zadziwiają swoją różnorodnością, są wśród nich: uroczyste hymny, polonezy, ludowe kujawiaki, krakowiaki i liryczne dumki. Ich kompozytorzy często pozostają bezimienni.  Jednak kilka nazwisk znamy, są to: Zygmunt Noskowski, Jan Gall, Feliks Nowowiejski, Stanisław Niewiadomski, Jan Maklakiewicz.

 

Lulajże, Jezuniu

Kolęda powstała prawdopodobnie w drugiej połowie XVII wieku. Najstarsze zapisy tekstu znaleziono w Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu i w klasztorze benedyktynek w Staniątkach. Pierwszy zapis melodii pojawił się w roku 1843 w zbiorze kolęd wydanym przez ks. Mioduszewskiego.

Lulajże, Jezuniu, która ma formę kołysanki, stała się inspiracją dla wielu twórców. Jeden z jej motywów pojawia się w Scherzo h-moll op. 20 Fryderyka Chopina. Lucjan Rydel umieścił ją w swoim dramacie Betlejem polskie, a Jacek Kaczmarski zacytował w swojej znanej piosence Wigilia na Syberii.

Kolęda ta była zawsze kojarzona z polskością. Do jej melodii układano teksty powiązane z aktualnymi wydarzeniami historycznymi; znana jest np. wersja inspirowana strajkiem we Wrześni.

 

Lulajże, Jezuniu
1.Lulajże, Jezuniu, moja perełko,
Lulaj, ulubione me pieścidełko.

Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.

2.Zamknijże znużone płaczem powieczki,
Utulże zemdlone łkaniem usteczki.

Lulajże, Jezuniu...

3.Lulajże, piękniuchny mój aniołeczku,
Lulajże, maluchny świata kwiateczku.

Lulajże, Jezuniu...

4.Lulajże różyczko najozdobniejsza,
Lulajże, lilijko najprzyjemniejsza.

Lulajże, Jezuniu...

5.Lulajże, przyjemna oczom gwiazdeczko,
Lulaj, najśliczniejsze świata słoneczko.

Lulajże, Jezuniu...

6.Matuniu kochana, już odchodzimy,
Małemu Dzieciątku przyśpiewujemy.

Lulajże, Jezuniu...

7.My z Tobą tam w niebie, spocząć pragniemy,
Ciebie, tu na ziemi, kochać będziemy.

Lulajże, Jezuniu...

8.Cyt cyt cyt, już zaśnie małe Dzieciątko,
Patrz jeno, jak to śpi niby kurczątko.

Lulajże, Jezuniu...

9.Cyt cyt cyt, wszyscy się spać zabierajcie,
Mojego Dzieciątka nie przebudzajcie.

Lulajże, Jezuniu...



Sov lille Jesus, czyli Lulajże, Jezuniu po norwesku

Miłym zaskoczeniem dla wielu Polaków będzie wiadomość, że ta piękna polska kolęda spodobała się w Norwegii i została przetłumaczona przez Eyvinda Skeie. W roku 2000 ukazały się dwie płyty, na których znalazło się Lulajże, Jezuniu oraz parę innych polskich kolęd.  Pierwszy album nosi tytuł Frelsen er født  i został nagrana przez norweskich  śpiewaków operowych i chór Vox Arctica.

 

Drugi La oss gå til stallen jest dziełem karmelitanek z klasztoru „Totus Tuss” w Trømso.  Mnie szczególnie przypadła do gustu ta ostatnia płyta, która wyróżnia się niezwykłym, świątecznym klimatem i wysokim poziomem muzycznym. Możliwości wokalnych mogłoby pozazdrościć siostrom wiele wokalistek.