Nawrócenie św. Pawła Apostoła

NAWRÓCENIE: „Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?», Michał Anioł, Nawrócenie św. Pawła, 1542-1545, Kaplica Paulińska, Rzym.

 

Tekst: Marta Tomczyk-Maryon

 

25 stycznia obchodzimy w Kościele katolickim święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła.  Dzień to wyjątkowy, zarówno ze względu na wydarzenie, jak i osobę świętego, któremu jest poświęcony. W kalendarzu liturgicznym jest to jedyny przypadek, gdy czcimy nawrócenie osoby. Jednak nawrócenie to jest znaczące, mające wymiar zarówno konkretny, jak i symboliczny. Konkretny, bo dotyczy historycznej osoby i wydarzenia, które wpłynęło na losy chrześcijaństwa. Symboliczny, ponieważ odnosi się do każdego wierzącego, który spotyka/który może spotkać na swojej drodze Boga.

 

Szaweł

Szaweł urodził się w Tarsie w Cylicji na terenie dzisiejszej Turcji około 5-10 roku po Chrystusie. Pochodził z tradycyjnej rodziny żydowskiej, która należała do stronnictwa faryzeuszów - a więc do najżarliwszych patriotów i wyznawców religii mojżeszowej. Jego przodkowie byli niewolnikami, którzy zostali wyzwoleni i uzyskali obywatelstwo rzymskie. Szaweł uczył się rzemiosła - tkania płótna namiotowego. Później udał się do Jerozolimy, aby studiować Torę. Został uczniem Gamaliela Starszego, uczonego w Prawie, członka Sanhedrynu, któremu przypisuje się słowa: „Znajdź sobie nauczyciela, a będziesz się trzymał z dala od spraw wątpliwych”. Ciekawie, czy słowa te zapadły w pamięć Szawłowi, gdy wiele lat później odbywał swoją słynna podróż do Damaszku?

Młody Szaweł okazał się gorliwym uczniem Gamaliela… poszedł jednak znacznie dalej niż jego mistrz, który wyznając poglądy konserwatywne, wzdrygał się przed udawadnianiem swoich racji siłą. Szaweł został fanatykiem religijnym. Mając lat około 25 był przeciwnikiem i prześladowcą chrześcijan; uczestniczył jako świadek w kamienowaniu św. Szczepana. Niektórzy historycy twierdzą, że nie brał czynnego udziału w egzekucji tylko z tego powodu, że nie miał skończonych przepisowych 30 lat, które były wymagane w takich przypadkach. Podobno pilnował szat oprawców i zachęcał ich do mordu. Nawet jeśli to ostatnie nie jest do końca prawdą, to nie ulega wątpliwości, że Szaweł, mówiąc oględnie, hołdował zasadzie, że siła i przemoc to najskuteczniejsze argumenty w dysputach religijnych.

Około 35 roku z własnej woli Szaweł udał się z listami polecającymi do Damaszku (Dz 9, 1n; Ga 1, 15-16), aby tam ścigać chrześcijan. Podróż, która miała nakarmić jego nienawiść i uczynić z niego doskonałego zabójcę uczniów Chrystusa, przyniosła coś nieoczekiwanego.

 

Paweł

Oto jak przedstawiają się wydarzenia: Szaweł z własnej woli udaje się do najwyższego kapłana, aby uzyskać listy polecające do gmin żydowskich w Damaszku. Jedzie tam, aby prześladować chrześcijan. Potwierdzają to Dzieje Apostolskie:

„Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł (Dz 9, 1-2)”.

Według prawa żydowskiego jest już pełnoletni, będzie więc mógł brać czynny udział w egzekucjach. Wyrusza pełen niecierpliwego oczekiwania, pragnie nasycić swoją nienawiść. Nienawiść jest bardzo silnym uczuciem... Nie znamy szczegółów podróży, nie wiemy, kiedy dokładnie wyruszył Szaweł, jak się przemieszczał, ile osób mu towarzyszyło. To, co stało się w drodze do Damaszku zostało opisane w kilku zaledwie słowach:

 „Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?»  «Kto jesteś, Panie?» - powiedział. A On: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić».  Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział.” (Dz 9, 3-8)”.

Szaweł przeżywa coś, czego nie da się wytłumaczyć używając przysłowiowego „szkiełka i oka”. Olśniła go światłość, której nikt inny nie wiedział. Olśniła i uczyniła ślepym. Spotkał się z Czymś, czego ludzki wzrok nie może oglądać. Spotkał się z Bogiem, który przecież już wcześniej ukazywał się ludziom poprzez światło, np. Mojżeszowi w krzewie gorejącym.

Oślepły Szaweł zostaje zaprowadzony przez swych towarzyszy do Damaszku. Miał tu przybyć jako młody, pełen siły pogromca chrześcijan, ale zjawia się jako ktoś inny: niewidomy, zależny od innych, prowadzony za ręce:

„Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce” (Dz 9, 8). 

Szaweł przez trzy dni nic nie je i nie pije. O czym myślał w tym czasie? Co się działo w jego sercu? Bóg tymczasem zwraca się do Ananiasza z misją, której ten początkowo nie chce przyjąć. Trudno się dziwić, bowiem chrześcijanin Ananiasz ma się udać do zaprzysięgłego wroga i prześladowcy uczniów Jezusa i położyć na nim ręce, aby ten odzyskał wzrok. Ananiasz wypełnia jednak swoją misję. Szaweł odzyskuje wzrok.

„Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: «Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym».  Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły” (Dz 9, 17-19). 

Szaweł stał się Pawłem. Teraz już nic nie było takie jak przedtem.

 Caravaggio, Nawrócenie w drodze do Damaszku,

1600-1601, Bazylika Santa Maria del Popolo, Rzym.

 

Działalność i śmierć św. Pawła

Nawrócenie Pawła - które niektórzy teologowie wolą nazywać powołaniem -  jest początkiem nowego życia. Paweł zaczyna odbywać podróże. Ich cel jest jednak całkiem inny niż jego pierwsza podróż do Damaszku. Święty Paweł staje się misjonarzem i apostołem głoszącym słowo Chrystusa prawie w całym ówczesnym cywilizowanym świecie, w Syrii, Małej Azji, Grecji, Macedonii, Italii, Hiszpanii. Wszędzie zakładał gminy chrześcijańskie i wyznaczał w nich swoich zastępców. Oblicza się, że w czterech swoich podróżach, wówczas tak bardzo wyczerpujących i niebezpiecznych, pokonał ok. 10000 km dróg morskich i lądowych. 

W jednym św. Paweł pozostaje Szawłem, w aktywności i energii z jaką działa i żyje. Wcześniej używał ich w złej sprawie, teraz staje się bezkompromisowym wyznawcą Jezusa i głosicielem Jego Nauki.

Pierwszy raz został aresztowany w Palestynie, gdzie przesłuchało go dwóch prokuratorów Feliks i Festus. Dwa lata przebywał w więzieniu w Cezarei. Gdy odwołał się do cesarza, wszak miał obywatelstwo rzymskie, i został deportowany drogą morską do Rzymu. Przebywał w więzieniu o dość łagodnym regulaminie. Uwolniony, udał się do Efezu, Hiszpanii i na Kretę. W Efezie albo w Troadzie aresztowano go po raz drugi (64 r.). W Rzymie oczekiwał na zakończenie procesu oraz wyrok.

Zginął śmiercią męczeńską prawdopodobnie przez ścięcie mieczem w tym samym roku co św. Piotr Apostoł (67 r.). Nie jest znany dzień jego śmierci, jednak zachowano w pamięci miejsce jego męczeństwa „Aquae Salviae” za Bramą Ostyjską.


Jego ciało złożono początkowo w posiadłości św. Lucyny przy drodze Ostyjskiej. W roku 284 za czasów prześladowania, wznieconego przez cesarza Waleriana, przeniesiono relikwie Apostoła do Katakumb, zwanych dzisiaj Katakumbami św. Sebastiana przy drodze Apijskiej. Po edykcie cesarza Konstantyna Wielkiego (313) ciało św. Pawła przeniesiono na miejsce jego męczeństwa, gdzie cesarz wystawił ku jego czci Bazylikę św. Pawła za Murami.

 

Bazylika Św. Pawła za Murami, Rzym

 

Spuścizna

Św. Paweł nazywany zaszczytnym mianem Apostoła Narodów jest autorem 13 listów do gmin chrześcijańskich włączonych do ksiąg Nowego Testamentu. Jego Listy są najpełniejszym komentarzem do Ewangelii.

W ikonografii św. Paweł jest przedstawiany w długiej tunice i płaszczu. Jego atrybutami są: baranek, koń, kość słoniowa i miecz.

Wiele miejscowości na świecie obrało sobie imię wielkiego Apostoła. Największą z nich jest miasto Sao Paulo w Brazylii. Św. Paweł jest również patronem Awinionu, Berlina, Frankfurtu nad Menem, Rygi, Rzymu, Saragossy Biecza, Poznania.  Za patrona obrali go teologowie, marynarze, powroźnicy i tkacze.  W Norwegii jest on uważany za patrona katolickiej prasy. Poświęcono mu wiele kościołów, do najpiękniejszych należy wspomniana Bazylika Św. Pawła za Murami w Rzymie i katedra w Londynie.

Dzień 25 stycznia, na który wyznaczono święto Nawrócenia św. Pawła, jest rocznicą przeniesienia ciała Świętego do Bazyliki Św. Pawła za Murami. Do wieku XVI w wielu krajach było to święto obowiązujące.

 

Refleksja

 Ks. Waldemar Turek:

 „W duchu Szawła nastąpiło całkowite przewartościowanie jego dotychczasowego świata wewnętrznego. To wszystko, co do tej pory wydawało mu się ważne, nagle straciło całkowicie swoje znaczenie. To, czego wcześniej nie wyrzekłby się w żadnym wypadku, teraz było jak śmieci, ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, dla którego wyzuł się ze wszystkiego (por. Flp 3, 8). Mistyczne i tajemnicze poznanie Chrystusa odegrało w duchowej drodze Pawła rolę pierwszorzędną i zmieniło całkowicie jego dotychczasowy sposób myślenia i postrzegania świata.

Wydarzenie spod Damaszku pozostanie w jakiejś mierze tajemnicą, którą należy ciągle zgłębiać, biorąc pod uwagę historię naszej duchowej wędrówki. Wielu chrześcijan odnajduje bowiem w doświadczeniu Pawła obraz własnego przeżycia i je konfrontuje z tym, o czym on pisze.

(Ks. W. Turek, Z Szawłem do Damaszku, Deon.pl, dost.24.01.18)

Papież Benedykt XVI:

„Nie powinniśmy jednak myśleć, że było to dla Pawła wydarzenie odizolowane. Prawdą jest coś przeciwnego, ponieważ zmartwychwstały Chrystus jest światłem prawdy, światłem Boga samego. Poszerzyło to jego serce, uczyniło je otwartym na wszystkich. W tym momencie nie stracił nic z tego, co było dobre i prawdziwe w jego życiu, w jego dziedzictwie, ale pojął na nowo mądrość, prawdę, głębię prawa i proroków, przyswoił je w nowy sposób. Jednocześnie jego umysł otworzył się na mądrość pogan. Gdy całym sercem otworzył się na Chrystusa, zyskał zdolność do prowadzenia szerokiego dialogu ze wszystkimi, mógł stać się wszystkim dla wszystkich. Dzięki temu mógł rzeczywiście być apostołem pogan.

A teraz zastanówmy się, co to oznacza dla nas? Znaczy to, że również dla nas chrześcijaństwo nie stanowi jakiejś nowej filozofii albo nowej moralności. Jesteśmy chrześcijanami tylko wówczas, gdy spotykamy Chrystusa. Oczywiście nie ukazuje się On nam w sposób tak przemożny, świetlany, jak Pawłowi, któremu ukazał się, by uczynić go apostołem wszystkich narodów. Ale również my możemy spotkać Chrystusa, czytając Pismo Święte, na modlitwie, w życiu liturgicznym Kościoła. Możemy dotknąć serca Chrystusa i poczuć, że On dotyka naszego. Jedynie dzięki osobistej relacji z Chrystusem, jedynie dzięki spotkaniu ze Zmartwychwstałym stajemy się naprawdę chrześcijanami. W ten sposób otwiera się nasz umysł, otwiera się cała mądrość Chrystusa i całe bogactwo prawdy. Tak więc prośmy Pana, by nas oświecił, by pozwolił nam w naszym świecie doświadczyć Jego obecności, i by w ten sposób obdarzył nas żywą wiarą, otwartym sercem, wielką miłością do wszystkich, miłością zdolną odnowić świat”.

(Audiencja generalna, 3 września 2008, Opoka.org.pl. dost. 24.01.18)