Akcja Wielkopostna 2018. Jedzenie to więcej niż pokarm

 

- Kiedy człowiek głoduje, jest zmęczony i brakuje mu sił, ale nie może zasnąć, bo zastanawia się, czy następnego dnia będzie miał co jeść.

 

Tekst: Tormod nuland Zdjęcia: Caritas Norge i Catholic Relief Services
 

55-letni Eliasu opowiada o tym, jak głód wpływa na niego i jego dzieci, i o tym, że codziennie budzą się i kładą się głodni. Ojciec ośmiorga dzieci ze wsi Gazilla, 250 km na wschód od stolicy Nigru, Niamey. Już trzy razy doświadczył tutaj kryzysu żywnościowego, więc wie, o czym mówi:

- Jako ojciec mam obowiązek zapewnić rodzinie pożywienie, nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla dzieci. Kiedy rodzina głoduje, trzeba szukać czegoś, co nadawałoby się do zjedzenia. Czasami musimy karmić się liśćmi drzew lub łupinami zbóż i orzechów. Robimy to, żeby się nasycić, ale nie jest to zbyt dobre dla żołądka. Później brakuje nam sił, ponieważ nie ma tam wielu składników odżywczych. Nie tylko Eliasu głoduje w Nigrze. Kraj ten zajmuje przedostatnie miejsce w rankingu państw świata według wskaźnika rozwoju społecznego ONZ (Human Development Index). Panuje tu ogólny deficyt żywności. Ponad dwa miliony ludzi nie ma stałego dostępu do pożywienia, a 4,5 milionom grozi brak dostępu do żywności.

 

Zmiany klimatyczne i konflikty

Eliasu żyje w tej części Afryki, która zmaga się z wieloma wyzwaniami. Niger i sąsiednie Mali leżą w regionie Sahelu, który dotykają długie okresy suszy. W ciągu ostatnich 40 lat, w związku  ze zmianami klimatycznymi susze występowały coraz częściej. W obu krajach około 80 procent ludności żyje z rolnictwa, i to przede wszystkim oni cierpią głód, gdy plony zostają zniszczone. Eliasu zdecydował się zostać i szukać alternatywnych źródeł pożywienia.  Wielu ludzi nie ma jednak wyboru i musi opuścić swoje domy z powodu toczącego się konfliktu i ciągłych walk między grupami zbrojnymi. To ogromny problem w innych krajach w regionie Sahelu i wokół jeziora Czad. Po śmierci libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego, dzięki broni pochodzącej z jego armii, islamscy bojownicy i separatyści przejęli północne Mali. Od 2012 konflikt rozprzestrzenił się stąd aż do Nigru i na inne obszary w tym regionie. Równie poważna jest sytuacja we wschodnim Nigrze, gdzie grupa islamistów Boko Haram zmusiła tysiące ludzi do ucieczki. Ze swojej siedziby w północno-wschodniej Nigerii bojownicy szerzą terror w sąsiednich krajach, takich jak Czad, Kamerun i Niger.

Grupa Boko Haram wyrządziła wiele szkód. Ludzie nie mogą produkować żywności ani zarabiać na swoje utrzymanie. Wcześniej wielkie jezioro Czad było „spiżarnią” ryb, przeznaczanych zarówno do konsumpcji własnej, jak i na sprzedaż, a w innych częściach regionu uprawiano pieprz, który również jest popularnym towarem.

 

Ucieczka przed Boko Haram

Haoua Abdoulay (40) z Nigerii odczuł konsekwencje brutalnych działań rebeliantów. Podczas ataku na wieś, jego siedmioosobowa rodzina zmuszona była do ucieczki. Po pięciu dniach dotarli do wioski Kaya, w której teraz żyją.

 - Wioska powitała nas z otwartymi ramionami, a ludzie pomogli nam zbudować dom. Czuję się tu bezpieczniej, ale w domu mieliśmy lepiej, jeśli chodzi o dostęp do żywności, mówi Haoua. Jednak sytuacja Haoua i jego rodziny zmieni się w przyszłości na lepsze. Caritas wraz z lokalnymi partnerami przebywającymi na miejscu działa w celu poprawy bezpieczeństwa żywności tysiąca spośród najsłabszych gospodarstw domowych. Ludzie otrzymują nasiona i narzędzia do połowu ryb. Organizuje się też targi, w czasie których najbardziej potrzebujący mogą wymienić kartki żywnościowe na lokalne produkty. Haoua sam będzie pracował na targu żywności. - Każdy ma wybór, i mam nadzieję, że to zmieni moją sytuację – mówi Haoua.

 

Ucieczka nie jest wyborem

Wobec zmian klimatycznych i konfliktów Haoua i Eliasu nie mają żadnej ochrony socjalnej, która pozwalałaby im przetrwać w codziennych trudnościach. - Ludzie uciekają od kryzysów, takich jak kryzys żywnościowy, przemoc czy wojna. Niektórzy decydują się pozostać w swoim kraju i szukają schronienia u krewnych w regionach, gdzie jest spokojniej i wciąż jest dostęp do żywności. Inni muszą uciekać dalej, przekraczając granicę, i żyć w obozach dla uchodźców. Migracja jest dziś poważnym wyzwaniem globalnym, zwłaszcza w Mali i Nigrze. Caritas stara się lepiej zrozumieć tych, którzy migrują, by pomóc im w trudnej sytuacji. Caritas pracuje również nad bardziej długoterminową poprawą sytuacji w rolnictwie, tak by ludzie w dłuższej perspektywie mogli lepiej radzić sobie w czasie suszy.

 

 

Walka o ziemię uprawną

Prawo do ziemi również częściowo wyjaśnia wyzwania w rolnictwie. W wielu krajach przepisy są niejasne lub władze nie mają nad nimi kontroli. Kiedy wzrasta liczba ludności, a dzieci dorastają i wchodzą w wiek, kiedy mogą zacząć pracować i potrzebują dostępu do ziemi uprawnej, wyzwaniem staje się niedostatek gruntów ornych. Badacz Morten Bøås pisze o tym w raporcie Żywność, wojna i pokój: Niestabilne państwa a produkcja żywności opracowanym na zlecenie Funduszu Rozwoju.

 Eliasu (55) z Gazilla w  Nigerze. 

 

Eliasu rozumie, dlaczego dostęp do ziemi jest poważnym problemem:

- Kiedyś było łatwiej znaleźć pastwiska dla naszego bydła. Teraz jest nas o wiele więcej i wcześniejsze pastwiska zostały zamienione na pola uprawne. Ziemia, która wcześniej była uprawiana przez jedną rodzinę, teraz jest często dzielona na kilka części, żeby starczyło jej dla wszystkich rodzin. Prawo własności ziemi jest tutaj problemem. Potrzebujemy dobrego planowania i rozwoju na przyszłość – mówi Eliasu. Według Bøåsa, duża ilość ziemi uprawnej nie jest wykorzystywana w rolnictwie. W Mali uprawia się tylko 7% ziemi, a w Nigrze jedynie 12%. Ponadto, z powodu zmian klimatycznych opady deszczu stały się nieprzewidywalne; w wielu miejscach deszcz pada rzadziej, ale gdy już zaczyna padać, to są to intensywne ulewy. Deszcz może stać się wrogiem, który niszczy plony i zmywa glebę.

 

Rolnictwo przyjazne dla klimatu

Rolnicy potrzebują sposobów na przetrwanie – nowych i bardziej skutecznych metod uprawy, takich jak wykorzystanie nasion, które pozwalają uzyskać wysokie plony nawet przy nieprzewidywalnych opadach, oraz nowe sposoby orania ziemi. Wszystkie kraje muszą mieć odpowiednie ramy prawne dla własności i zarządzania gruntami oraz zasobami naturalnymi. W wielu krajach afrykańskich mieszkańcy narażeni są na sytuacje, w których obcy przychodzą i wycinają drzewa do produkcji węgla drzewnego lub właściciele zwierząt prowadzą je do nowych źródeł wody i na pastwiska, do których nie mają praw. Niedostatek regulacji prawnych przy jednoczesnym braku zasobów przyczynia się do konfliktów, a gdy w okolicy znajdują się grupy zbrojne, łatwiej rekrutować im tych, którzy są niezadowoleni. Wykorzystują oni konflikt, by zyskać większy wpływ.

Caritas Norwegia współpracuje ze swoimi partnerami w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej, by zapewnić zagrożonym społecznościom rozwiązania poprawiające ich bezpieczeństwo żywnościowe, redukujące poziom konfliktu oraz wspierające sprawiedliwy dostęp do zasobów naturalnych. Działania podejmowane przez Caritas wpisują się we wspólny wysiłek społeczności międzynarodowej, by osiągnąć drugi cel zrównoważonego rozwoju - wyeliminować głód do 2030 roku. Eliasu i Hauoa to tylko dwie spośród 815 milionów osób, które według raportu ONZ Stan Bezpieczeństwa Żywnościowego i Żywienia w Świecie w roku 2017 doświadczają dziś głodu. Świat bez głodu jest możliwy! Wymaga to jednak zaangażowania społeczności międzynarodowej, rządów poszczególnych krajów, społeczeństw, przedsiębiorstw i każdego z nas. Ponieważ głód nie mija sam z siebie.

 

AKCJA WIELKOPOSTNA 2018

Dwie główne przyczyny głodu to konflikty i zmiany klimatyczne. Pierwszy powód jest trudny do wyeliminowania przez organizacje takie jak Caritas. Możemy natomiast złagodzić negatywne efekty zmian klimatycznych dzięki rolnictwu przyjaznemu dla klimatu. Głód nie mija sam z siebie. Możesz uratować życie innych.

Wyślij SMS: Nullsult na numer 2160 (200 kr)

Vipps: 12135. Oznacz wpłatę jako "Nullsult". 

Lub dokonaj przelewu na konto dla darczyńców: 8200.01.93433

 Czytaj po norwesku