Nad Bożym Słowem. IV Niedziela Wielkanocna

Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam owce moje i moje mnie znają. Zdjęcie:  Renata Nowak Art&Photography.

 

Tekst: ks. Marcin Zych (St. Paul kirke, Bergen)

 

Czas Wielkanocy, który przeżywamy w Kościele doprowadził nas już do czwartej niedzieli, która nazywana jest Niedzielą Dobrego Pasterza.

Chrystus - Dobry Pasterz. Ewangelia ukazuje nam Chrystusa jako tego, który całą swoją publiczną działalność, nauczanie, cuda dokonuje w jednym celu, aby człowiekowi ukazać bliskość i miłość Ojca. Czasami ta Jego postawa budziła konsternację, albo wręcz tzw. „święte oburzenie” szczególnie wśród uczonych w piśmie i faryzeuszów, którzy niejednokrotnie dawali temu wyraz: do grzesznika poszedł w gościnę; gdyby był Synem Bożym wiedział by co to jest za jedna ta, co się Go dotyka… Miłość Dobrego Pasterza okazywała się jednak większa od wszelkich ludzkich wyobrażeń i konwenansów i jednocześnie stawała się Tym, co zmieniało myślenie i życie Tych, którzy go spotykali. Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam owce moje i moje mnie znają.

Zechciejmy zauważyć jeszcze jedną bardzo wymowną myśl, którą wypowiada Chrystus: Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. To zadanie, dla każdego z nas budować wspólnotę Kościoła. Bo Kościół to nie są „tamci” i „innych” sprawa. Kościół to nie sprawa papieża, biskupa czy księdza. Kościół to My wszyscy przez chrzest włączeni do tej wielkiej rodziny Dzieci Bożych i każdemu z nas winno zależeć, aby ta rodzina żyła w jedności.  

Dzisiejsza niedziela to również dzień modlitwy o nowe powołania. To wołanie całej wspólnoty Kościoła o Pasterzy, czyli o tych, którzy dziś będą uobecniali misję Dobrego Pasterza.  Można by teraz tu przywoływać wiele pięknych myśli o kapłaństwie, które zrodziły się przez wieki w refleksji kościoła, ale przede wszystkim  słuchając dzisiejszej ewangelii stańmy wszyscy z pokorą przed Chrystusem – Dobrym Pasterzem i wołajmy: Spraw, aby ich życie odnawiało się każdego dnia i stawało się żywą Ewangelią.