Jak napisać dobrą książkę religijną dla dzieci? Rozmowa z siostrą Ane-Elisabet Røer

Bądź na bieżąco z polskimi  wiadomościami na Facebooku!

 

 

 

„Publikowanie książek o religii dla dzieci jest ważne w naszych czasach. Żyjemy w społeczeństwie częściowego analfabetyzmu religijnego. Powinniśmy budować społeczeństwo pokojowe, zabudowywane na wzajemnym szacunku, i powinniśmy traktować język religijny w poważny sposób”.

 

Tekst: Marta Tomczyk-Maryon

 

Freddy Edderkop - recenzja

Określenie „religijna książka dla dzieci” budzi różne skojarzenia.  Niektórym osobom mogą stawać przed oczami niezbyt ładne wydania Biblii dla małych czytelników lub opowieści o Narodzeniu Chrystusa opatrzone infantylnymi ilustracjami. Mówiąc wprost książki napisane w dobrych intencjach, ale… nudne i słabe pod względem artystycznym. I dlatego, gdy sięgałam po książki siostry Ane-Elisabet Røer, miałam pewne obawy. Jednak bardzo szybko okazało się, że obawy są one bezpodstawne. Bo oto okazało się, że mam przed sobą znakomite książki religijne dla dzieci! Mądre, wartościowe pod względem teologicznym, zabawne, a do tego pełne akcji.

Tytuły książek pozwalają zorientować się jakie tematy  poruszają książki siostry Røer. Freddy Edderkopp i kloster zaznajamia małych czytelników z życiem w klasztorze, odpowiadając wyczerpująco na pytania związane ze szczegółami dotyczącymi codziennego życia sióstr i braci zakonnych. Dzieci poznają również wiele trudnych słów, jak np. „nowicjat” oraz dowiedzą się jak wyglądają reguły życia klasztornego. I co najważniejsze, znajdą również odpowiedź na pytanie: dlaczego niektóre osoby wybierają życie w klasztorze? Druga książka Freddy Edderkopp  og sakraments mysteriet wyjaśnia  małym czytelnikom trudny temat sakramentów.  Natomiast Freddy Edderkopp og helgensafarien to opowieść o podróży śladami norweskich świętych.

Głównym bohaterem wszystkich książek jest tytułowy pająk Freddy, którego moglibyśmy ochrzcić swojskim imieniem Fredek. Fredek jest bohaterem idealnym… bo po pierwsze jest pająkiem, a pająki jak wiadomo ciekawią dzieci ogromnie. Po drugie jest zabawny, niesamowicie ciekawski i... mobilny. Uwielbia podróżować w welonie siostry Agaty i znajdować odpowiedzi na nurtującego go pytania. Fredek nie jest jednak typem myśliciela, już raczej pajęczą wersją młodego Indiany Jonesa, który kocha przygody. Fredek ma wielką pajęczą rodzinę i wielu przyjaciół w  fascynującym owadzim świecie. Tytułowy bohater przeżywa mnóstwo przygód i ciągle wpada w tarapaty, z których jednak szczęśliwie wychodzi cało. Książki są pełne akcji i humoru.  Zostały napisane komunikatywnym i zabawnym językiem. Tekstowi dorównują ilustracje, które są nieźle narysowane i zabawne. Jestem pewna, że spodobają się one wielu dzieciom.

Książki te są, według mnie również dobrą propozycją dla polskich rodziców. Ich wartość religijna i sposób napisania sprawiają, że są one znakomitą lekturą w każdym katolickim domu. Dodatkowo dla tych rodziców, którzy nie znają perfekcyjnie języka norweskiego lub się go dopiero uczą, mogą się okazać znakomitą pomocą w nauce języka. Wspólna lektura z dzieckiem może być więc zarówno okazją do lekcji językowej, jak do rozmowie o sprawach związanych z wiarą.

 

Wywiad z autorką książek siostrą Ane-Elisabet Røer

 

 – Niektórzy uważają, że książki religijne dla dzieci mają niską wartość artystyczną i są nudne. I pewnie czasem tak jest. Jednak kiedy przeczytałam twoje książki byłam zaskoczona, bo są one mądre, zabawne i pełne akcji. Co sprawiło, że Freddy Edderkop osiągnął sukces? Czy masz przepis na dobrą książkę religijną dla dzieci?

– Dziękuję za miłą opinię. Nie wiem, dlaczego Freddy Edderkopp odniósł sukces, ale faktycznie tak się stało. Zarówno dorośli jak i dzieci lubią książki, które mówią o tożsamości i wyznaniu wiary. Młodsze dzieci lubią pająki, podczas gdy starsze są zainteresowane myślami i refleksjami dotyczącymi pytań religijnych.  Z kolej dorośli powiedzieli, że książki te dały im sposobność do własnej modlitwy i refleksji nad wiarą.

– Nie mam przepisu na dobre książki religijne, ale opowiem, o tym jak myślałam o tych książkach, kiedy zaczęłam je pisać. Było dla mnie ważne, aby stworzyć książkę, która będzie czytana przez szerszą publiczność niż tylko chrześcijanie. Było to dla mnie ważne, bo mam mam w swoim otoczeniu wiele dzieci z innych religii, a także dzieci bez religijnych korzeni. Uważam również,  że dzieci w Norwegii potrzebują religijnego języka i rozumienia kultury religijnej.

Dla wielu z tych dzieci pająki będą najważniejsze, podczas gdy dla innych większe znaczenie będą miały treści religijne. Najistotniejsze jest to, że czytelnik zaznajamia się z językiem religijnym i uczy się ważnych religijnych wyrażeń i zwrotów. Jednocześnie dostaje szersze rozumienie chrześcijańskiego zaplecza kulturowego, na którym jest zbudowane społeczeństwo w Norwegii i Europie.

Dla wielu katolickich dzieci książki te mogą okazać się pomocne w budowaniu słownictwa religijnego w języku norweskim. Wiele  z nich dorasta w dwóch kulturach, gdzie język religii, przynależy do „nie norweskiej” kultury, jednak wraz z wiekiem wrastają one bardziej w kulturę norweską. Aby te dzieci mogły utrzymać swoją przynależność do kościoła katolickiego, muszą wzbogacić język religijny swoich rodziców i dziadków, jak również język norweski w tym zakresie. Myślę, że sukces Freda polega na tym, że to zadanie się udaje. Książki dają dzieciom słownictwo religijne, którego potrzebują  w języku norweskim oraz  okazję do przeżywania codziennego życia katolickiego w Norwegii. Czytelnicy mogą odwiedzić klasztory i kościoły w Norwegii, dowiedzieć się  o norweskich świętych i uczestniczyć w pielgrzymkach w Norwegii. Religia może być czymś, co spaja kulturę dziadków i rodziców z kulturą norweską, w której  dzieci dorastają.

  

– Czy pisanie o wierze dla dzieci jest wymagające?

– Tak, pisanie dla dzieci o wierze jest trudne, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy często jesteśmy uczeni, że to czego nie widzimy to fantazja, i na tej podstawie  wyciąga się logiczny wniosek, że istnieje tylko to, co widzimy. Tak jednak nie jest, bo nasze doświadczanie Boga potwierdza się raz za razem. Przekazywanie dzieciom w książkach prawdy o Boskim istnieniu, o mniej lub bardzie niewidzialnym życiu, w którym wierzący żyją Bogiem, jest trudne, właśnie dlatego, że Boga nie można zobaczyć i zrozumieć. Doświadczamy Go w inny sposób, w sposób, który w dzisiejszych czasach jest  tłumaczony jako fantazja.

Aby połączyć  „niewidzialne” życie Boga z naszym widzialnym życiem w świecie, zdecydowałam przedstawić swoją opowieść w miejscach, które dzieci mogą odwiedzić, zobaczyć, i których mogą dotknąć. Na przykład Fred mieszka tuż obok tabernakulum, w kaplicy w Domu św. Katarzyny (Katarinahjemmet) w Oslo. Z powodu tej lokalizacji mój klasztor często odwiedzają dzieci ze szkoły św. Sunnivy albo grupy katechetyczne podczas swoich wizyt w Oslo.

Bohaterowie książek są zbudowani jednak z wyobraźni, podobnie jak wydarzenia, dzięki którym przekazuję ważne aspekty wiary. Jednak okazuje się, że dzieci, które czytają Freda są w stanie bardzo dobrze rozpoznać, co jest co. One kochają śledzić niebezpieczny i emocjonujący dzień pająka, a równocześnie rozróżniają, to, co jest najważniejsze. Miałam wiele świetnych rozmów z dziećmi na temat wiary, po tym jak przeczytały książki w domu, w szkole albo na katechezie, i chciały w  sposób empiryczny doświadczać wiary, aby budować własną relację z w Bogiem i Kościołem.

 

– Czy istnieje różnica między religijnymi książkami dla dzieci a tymi „zwykłymi”, które opowiadają np. o codziennym dniu przedszkolaka lub psach? Czy myślisz, że łatwiej pisze się książki o problemach przedszkolnych niż o wierze?

– Nigdy nie pisałam o psach i problemach w przedszkolu, więc nie mam z tym doświadczenia. Jednak zakładam, że trudność z utrzymaniem zainteresowania dzieci będzie ta sama. W książkach o pająku Fredzie użytym środkiem artystycznym jest napięcie. Napięcie rośnie i maleje przez cały czas, zarówno w rozdziałach każdej książki jak i w wątku łączącym wszystkie książki. Chodzi o to, aby utrzymać uwagę dzieci i mieć jakiś „haczyk”, na którym można umieścić treści związane z wiarą. My ludzie pamiętamy najlepiej, to co jest niezwykle zabawne, zawstydzające lub ekscytujące.

 

– Czy pisanie i wydawanie książek dla dzieci o wierze jest dzisiaj potrzebne?

– Tak, powiedziałabym, że publikowanie książek o religii dla dzieci jest ważne w naszych czasach. Żyjemy w społeczeństwie częściowego analfabetyzmu religijnego. Powinniśmy budować społeczeństwo pokojowe, zabudowywane na wzajemnym szacunku i powinniśmy traktować język religijny w poważny sposób. Dotyczy to zarówno wierzących, jak i niewierzących. Jednym z celów moich książek jest zbudowanie religijnego języka.

Z religijnym analfabetyzmem szybko wpadamy w historyczne i kulturalne dziury, w których czujemy się źle, ponieważ nasze społeczeństwo i kultura są zbudowane na podstawach chrześcijańskich. Mam nadzieję, że dzięki książkom o Fredzie dzieci, które dzisiaj dorastają dowiedzą się czegoś o naszej historycznej i kulturowej tradycji. Podczas gdy akcja dwóch pierwszych książek rozgrywa się w Oslo i koncentruje się na rozumieniu wiary jako takiej, w trzeciej książce ten obszar się rozszerza. Trzecia książka opowiada o świętych.  Wydarzenia zostały przeniesione do Valdres w Norwegii, gdzie wykorzystałam historyczne i kulturalne przykłady. W czwartej książce horyzont znacznie się poszerza, ponieważ akcja przenosi się do Europy i Rzymu. Nacisk będzie w niej położony jednak nie tyle na czystą europejską historię, ile na Bożą historię z człowiekiem. Tak więc ta książka idzie o krok dalej niż poprzednio, ponieważ dotyka naszej tajemniczej przyjaźni z Bogiem, indywidualnie i jako Kościół.

 

– W twoich książkach pojawiają się zabawni i ciekawi bohaterowie. Czy możesz ich przedstawić? Skąd wzięłaś inspirację do ich stworzenia?

– Głównymi bohaterami książek jest pięć pająków, siostra dominikanka i brat dominikanin. Wszyscy mieszkają w dzielnicy Majorstuen w Oslo. Ponadto w różnych książkach pojawiają się „bohaterowie gościnni”.

Główną postacią jest Freddy, obok niego jego siostra Imelda, kuzynka Mia i kuzyni Jordan i Kjakan. Freddy jest bardzo młodym pająkiem, który zadaje mnóstwo pytań. Jest trochę dziwny i wyróżnia się tym, że z welonu siostry Agaty zrobił sobie środek transportu. Stamtąd ma dobry ogląd tego, co dzieje się w życiu siostry Agaty. Imelda jest mądrą starszą siostrą, podczas gdy Mia jest niemiłą i niegrzeczną kuzynką. Wszyscy oni mieszkają w klasztorze w Domu św. Katarzyny w Oslo. Dwaj kuzyni Jordan i Kjakan mieszkają w klasztorze św. Dominika w Oslo.

Główni bohaterowie - ludzie to siostra Agata i brat Yngve. Oboje są z klasztoru św. Dominika. W relacji do nich i tego, co robią i czego doświadczają Fred i inne pająki zastanawiają się nad różnymi aspektami wiary.  Fred kocha s. Agatę, ale czasem może być rozczarowany jej rozwiązaniami w życiu codziennym.

Inspiracja do stworzenia głównej postaci Freda przyszła do mnie, gdy pewnego dnia siedziałam przed tabernakulum w Domu św. Katarzyny. Kiedy się modliłam podszedł i stanął przede mną mały pająk. Ja, która zazwyczaj unikałam pająków, wpadłam na pomysł, aby zobaczyć życie klasztorne i wiarę oczami pająka. Potem pojawiło się więcej postaci. Ponieważ pierwsza książka była kierowana do 5-6 latków, osadziłam Freda w tej grupie wiekowej. Pozostałe pająki były nieco starsze i miały więcej doświadczenia życiowego. W kolejnych książkach Fred dorósł i stał się mądrzejszy.

Nad każdym bohaterem spędziłam dużo czasu. Próbowałam ich poznać i zrozumieć. Szczególnie tak skomplikowaną postać jak Mia, którą łatwo postrzegać tylko jako niemiłą. Tak naprawdę nikt nie jest tylko niemiły, dlatego ważne jest poznanie postaci, tak aby przedstawić zarówno jej zranienia jak i dobre strony. Dla zrozumienia takiej postaci jak Mia konieczne jest przeczytanie wszystkich książek.

Ważne jest dla mnie, aby nie tworzyć postaci, będących tylko kopią ludzi, których spotkałam lub, których znam. Raz jedno dziecko zapytało mnie o kim myślę, gdy opisuję te niesympatyczne postacie. Odpowiem tak samo jak odpowiedziałam wtedy - że wszyscy ludzie wnoszą coś z siebie. Nie potrafiłabym opisać dobra i zła w tych osobach nie żyjąc sama ze sobą. Używam hiperbolizacji (przesady) jako narzędzia literackiego, jednak pod spodem jest moje doświadczenie.

 

– Do jakiej grupy wiekowej kierujesz swoje książki?

– Kiedy pisałam pierwszą książkę, moją grupą wiekową były 5-6 latki. Okazało się, że ta grupa polubiła historię i jej bohaterów. Jednak grupa, która najbardziej skorzystała na tych książkach to dzieci w wieku 8-12 lat. Dlatego następne książki napisałam dla 8-12 latków.

 

– Dlaczego napisałaś te książki? Jaki cel ci przyświecał?

– Książki zostały zamówione przez wydawnictwo St. Olav i były napisane dla nich. Taka była ich geneza. Poza tym długa praca nad tymi książkami okazała się dla mnie rodzajem modlitwy i refleksji, którą przenikała dominikańska duchowość. Dominikańskie motto, któremu jestem wierna brzmi: contemplata aliis tradere - przekazywać innym owoce kontemplacji. Tak więc książki są owocem mojej własnej modlitwy i refleksji.

Myślę, że cel opisałam już wcześniej. Mam nadzieję, że książki będą dobrze przyjęte przez dzieci w Norwegii i może nieco dalej, również w innych krajach niż Norwegia.

 

– Przebywasz obecnie we Włoszech i piszesz czwartą książkę o Fredzie. O czym ona będzie?

– Czwarta książka będzie o Kościele, tego pisanego z wielkiej litery. Pojawią się w niej  również tematy, które się pojawiły we wcześniejszych książkach. Pierwsza książka była o życiu w klasztorze, druga o sakramentach, trzecia o świętych. W czwartej książce razem z siostrą Agatą, bratem Yngve i swoją pajęczą rodziną Fred udaje się do Rzymu. Płyną łodzią z Oslo, potem jadą pociągiem przez Danię i Niemcy, a kończą w Szwajcarii. Stąd podróżują autobusem, a raczej kopią papamobille Stara 660, z którego korzystał Papież Jan Paweł II podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce w 1979. Potem odwiedzają Asyż i zakończą podróż w Watykanie. Podczas tej wędrówki jest wyjaśniana istota Kościoła. Mam nadzieję, że wniosę coś na temat mistycznego Kościoła, a także na temat Kościoła, którego doświadczamy w naszych lokalnych parafiach.

 Dziękuję za rozmowę i z niecierpliwością czekam na nową książkę, w której pojawi się polski wątek.

 

Siostra Ane-Elisabet Røer (ur. 1971). W roku 1994 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Dominika do Domu św. Katarzyny w Oslo. Śluby wieczyste złożyła w roku 2001. Na Uniwersytecie w Oslo ukończyła filozofię. Jest członkiem kongregacji dominikanów w  Notre Dame de Grâce. Od roku 2015 pracuje jako adwokat Sądu Kościelnego w diecezji Oslo. Jako autorka książek dla dzieci dala się poznać w roku 2012. W najbliższym czasie ukaże się jej czwarta książka o pająku Fredzie.

   

Trzy książki autorstwa siostry Ane-Elisabet Røer:

Freddy Edderkopp i kloster (Pająk Fred w klasztorze), ilustracje Roy-Søbstad, St. Olav forlag, Oslo 2012.

Freddy Edderkopp og sakraments mysteriet (Pająk Fred i tajemnica sakramentów), ilustracje Roy-Søbstad, St. Olav forlag, Oslo 2013.

Freddy Edderkopp og helgensafarien (Pająk Fred i wyprawa w poszukiwaniu świętych), ilustracje Roy-Søbstad, St. Olav forlag, Oslo 2016.