Ave, ave, ave Maria. Procesja w Oslo

 

"Będę pamiętała z tej procesji widok  figurki Matki Boskiej, podniesionej i niesionej ulicami Oslo. To było jak cel, do którego się idzie z modlitwą”, mówi jedna z uczestniczek sobotniej procesji.

 

Tekst i zdjecia: Marta Tomczyk-Maryon

 

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest obchodzona przez Kościół katolicki 15 sierpnia. W Polsce i na Litwie są to dni wolne od pracy. W Norwegii tak nie jest, i z tego względu uroczyste obchody święta urządza się najczęściej w sobotę przed 15 sierpnia.  W ostatnią sobotę trzy parafie Oslo: św. Olava, Hallvarda i Jana Apostoła i Ewangelisty połączyły siły, aby przygotować piękną Procesję Maryjną.

Uroczystość rozpoczęła się przed kościołem św. Hallvarda, gdzie wierni zebrali się o godzinie 16.00. Trasa prowadziła z kościoła Hallvarda do katedry św. Olava. Procesja przeszła głównymi ulicami Oslo m.in.: Enerhaugatta,Tøyengata, Norbygata, Hausmanns gate, Karl Johans gate i Akersgata.

Wierni pod przewodnictwem proboszcza parafii św. Olava Påla Bratbaka i proboszcza parafii Vår Frue w Ålesund Ole Martina Stamnestrø odmawiali modlitwy i śpiewali.

 

 

Du mor for Guds kirke…

Modlitwa różańcowa i pieśni były prowadzone w języku norweskim, jednak wierni odmawiali swoje części w językach narodowych.

Języków było około 10. Mieszanka kultur i kolorów skóry robiła duże wrażenie. Bo choć mówiliśmy różnymi językami, to nie byliśmy w jak w wieży Babel. Wszystkie słowa wyrażały bowiem to samo – miłość i uwielbienie dla Najświętszej Maryi Panny.

Przejście centrum Oslo, szczególnie tak zatłoczoną ulicą, jak Karl Johan, było specjalnym przeżyciem.  Była to również manifestacja wiary w środku kraju, w którym katolicy, mówiąc delikatnie, nie są promowani.

Widok figurki Matki Boskiej, która na co dzień stoi w katedrze św. Olava, a tego dnia wędrowała ulicami Oslo, miał symboliczne znaczenie. Czy nie było to tak, jakby Maryja Panna zeszła z ołtarza i wyszła do ludzi? Nie tylko do tych, którzy dla niej śpiewali, ale także dla tych, którzy siedzieli przy kawiarnianych stolikach, uśmiechali się lub patrzyli z niedowierzaniem.

W procesji wzięło udział około 500 osób. Pochodzili oni z z wielu kultur, byli wśród nich Wietnamczycy, Afrykańczycy, Niemcy, Norwedzy, Polacy… Rodzice z malutkimi dziećmi, młodzież, osoby w średnim wieku i starsi. Niektórzy z trudnością szli o własnych siłach lub jechali na wózkach inwalidzkich.

Jednak wszyscy dotarli o godzinie 18.00 do katedry św. Olava, gdzie miał miejsce ostatni punkt  uroczystości - Msza św., która odprawił Ole Martina Stamnestrø w asyście innych kapłanów.

 

 

Madonno, Czarna Madonno…

Nabożeństwo otwarła piękna polska pieśń maryjna Czarna Madonna. Myślę, że dla wielu Polaków był to wzruszający moment. Msza św. miała uroczystą oprawę, wielkie wrażenie robiło stu ministrantów, którzy otwierali procesje, a potem służyli podczas nabożeństwa.

W swoim kazaniu ks. proboszcz Ole Martin Stamnestrø podkreślił, że procesja nie była tylko i wyłącznie zamanifestowaniem swojej przynależności religijnej przez katolików. Było to przede wszystkim  potwierdzenie tego, że Maryja jest królową Norwegii i oddanie Jej należnego hołdu.

Radosnym momentem Mszy była pieśń odśpiewana i odtańczona przy dźwiękach bębna przez wiernych z Afryki. Dostali oni za to zasłużone brawa.

 

 

 

Salve, Regina, Mater miserocordiæ

Po nabożeństwie zapytałam jedną z uczestniczek o jej wrażenia z uroczystości:

„Pierwszy raz uczestniczyłam tutaj w procesji; było to przeżycie dla ducha i czas na modlitwę. Ponieważ jestem tu z moim tatą i synkiem, było to dla mnie również przeżycie rodzinne. Miałam również skojarzenia z Fatimą, gdzie kiedyś brałam udział w modlitwach. Będę pamiętała z tej procesji widok  figurki Matki Boskiej, podniesionej i niesionej ulicami Oslo. To było jak cel, do którego się idzie z modlitwą”.

(Anne-Karin Schypulski)

 

Poprosiłam również o wypowiedź ks. Antoniego Erragudi, który brał udział w procesji i asystował do Mszy św.

„To cudowna Procesja Maryjna. Biorę w nie udział pierwszy raz tutaj, bo jestem zaledwie rok czasu w Norwegii. To piękne, publiczne dawanie świadectwa swojej wiary, przez katolików, dla tych wszystkich, którzy są wokół nas. Modliliśmy się w różnych językach i ten sposób prosiliśmy Najświętsza Maryje Pannę o potrzebne łaski i tego wszystkim życzymy”.

 

Więcej zdjęć z procesji i Mszy św. można zobaczyć tu