Dyskryminacja i niezgodność z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Trzeci dzień rozprawy Katarzyny Jachimowicz

Czy wygrana Jachimowicz oznacza zmiany w norweskim prawie?

 

 

„Nie istnieje w Europie żaden inny kraj, w którym lekarze nie mogą odwoływać do klauzuli sumienia. Nigdzie nie ma tak radykalnego zakazu jak w Norwegii”, powiedział adwokat Håkon H. Bleken.

 

Tekst i zdjęcia: Marta Tomczyk-Maryon

 

Wystąpienie Håkona H. Blekena

Poranna rozprawa rozpoczęła sią od wystąpienia adwokata Håkona H. Blekena, który mówił o szczegółach zwolnienia Jachimowicz z pracy. Podkreślił, że polska lekarka dążyła do kompromisu z gminą, który został jednak odrzucony przez pracodawcę.

Najważniejszym wątkiem przemowy był temat wonności sumienia. Bleken sprecyzował pojęcie wolności sumienia w ujęciu prawnym i udowodnił, że norweskie prawo stoi w sprzeczności z Europejską konwencją praw człowieka (art. 9) , którą Norwegia podpisała. Szczegółowo przedstawił historię wprowadzenia w roku 2014 w Norwegii przepisu, który zakazuje lekarzom pierwszego kontaktu powoływania się na wolność sumienia. Z dokumentów, które zaprezentował jednoznacznie wynika, że zmiana prawna została wprowadzona w Norwegii bez należytej oceny prawnej jej zgodności z Europejską konwencją praw człowieka.

 „Nie istnieje w Europie żaden inny kraj, w którym lekarze nie mogą odwoływać do klauzuli sumienia. Nigdzie nie ma tak radykalnego zakazu jak w Norwegii”, powiedział Bleken.

 

Art. 9. EKPCz (Europejskiej Konwencji Praw Człowieka)  Wolność myśli, sumienia i wyznania

1.

Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje wolność zmiany wyznania lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swego wyznania lub przekonań przez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i czynności rytualne.

2.

Wolność uzewnętrzniania wyznania lub przekonań może podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.

  

 

Adwokat nie wahał się również użyć słowa dyskryminacja w nazwaniu tego, czego doświadczyła Jachimowicz ze strony gminy. Skoro wielu innych lekarzy (wg danych liczba ta wynosi 30-40 procent) w Norwegii nie zakłada spiralek (z powodów barku kwalifikacji i obawy przed powikłaniami u pacjentek) i nie spotykają ich z tego tytułu żaden konsekwencje, to dlaczego Jachimowicz została zwolniona z pracy?

Dopóki Jachimowicz nie zakładała spiralek z powodu braku kompetencji, nie było problemu, gdy powołała się na wolność sumienia dostała wypowiedzenie.

 

 Adwokat Håkon H. Bleken nie wahał się użyć słowa dyskryminacja w nazwaniu tego, czego doświadczyła Jachimowicz ze strony gminy. 

 

Adwokat zadał pytanie: Dlaczego gmina nie poniosła żadnej odpowiedzialności z powodu dyskryminacji? W takich sprawach, których przykłady przytoczył, poszkodowani otrzymują odszkodowania. Jachimowicz nie otrzymała żadnego zadośćuczynienia.

 Podsumowując swoje wystąpienie Bleken stwierdził, że nie było żadnych powodów do zwolnienia Jachimowicz. Powiedział również, że Norwegia prawdopodobnie będzie musiała uporządkować wprowadzone w roku 2014 przepisy, które naruszają wolność sumienia.

 

 

Myślę, że są duże szanse na wygranie tej sprawy. Zastanawiam się jednak czy wygrana w Strasburgu nie miałaby większego znaczenia?

 

Rozmowa z Katarzyną Jachimowicz

Zapytałam Katarzynę Jachimowicz o jej refleksje związane z przebiegiem sprawy.

– Jesteśmy już po trzech długich dniach w Sądzie Najwyższym. Co myślisz o wystąpieniu swojego adwokata? Które argumenty były najważniejsze?

– Ważne było to, co powiedział o zmianach w przepisach, o tym, że przepisy odnoszące się do kontraktów dla lekarzy rodzinnych zostały wprowadzone bez oceny prawnej - ich zgodności z Europejską konwencją praw człowieka. Nikt tego nie brał pod uwagę, nie rozważał jak to się ma do Praw Człowieka. Norwegia wprowadziła przepis łamiący prawa człowieka. I jest to niepokojące. Druga rzecz, na którą warto zwrócić uwagę to proporcjonalność. Było powiedziane dzisiaj, że tylko 16 lekarzy w Norwegii rezerwowało się od czegokolwiek, to w skali Norwegii nie jest to dużo. Tak więc, jeśli tak mało lekarzy powołuje się na klauzulę, to nie może to być godzące w prawa pacjenta, w prawa kobiet. Tym bardziej, że lekarze, którzy powoływali się na klauzulę - podobnie jak ja - robili to w bardzo świadomy sposób; wiedzieliśmy, że musimy pacjentom udzielić właściwej pomocy. Następnym ważnym punktem, który pojawił się w wypowiedzi mojego adwokata była dyskryminacja. Ja sama bałam się używać tego słowa, bo jest ono bardzo mocne. Ale rzeczywiście, jeśli jednego lekarza, który nie wykonuje jakiejś procedury zwalnia się, a inni, którzy również nie wykonują takiej procedury pracują nadal…to różnica między nami jest tylko różnicą mojego poglądu.

 

– Czy myślisz, że wygrasz tę sprawę?

–  W drugiej instancji wygrałam. Słuchając argumentów mojego adwokata jestem przekonana o swojej sprawie jeszcze bardziej niż byłam poprzednio. Myślę, że są duże szanse na wygranie tej sprawy. Zastanawiam się jednak czy wygrana w Strasburgu nie  miałaby większego znaczenia?

 

Wyrok w sprawie Katarzyny Jachimowicz zapadnie jest za około dwa tygodnie.

 

Relację z pierwszego dnia procesu możesz przeczytać tu

Relację z drugiego dnia procesu możesz przeczytać tu

Artykuły po norwesku możesz przeczytać:

tu o pierwszym dniu rozprawy

tu o drugim dniu rozprawy