Święta Sunniva - patronka Bergen i Vestlandet

Fragment witraża w katedrze św. Olafa w Oslo. Zdjecie: Marta Tomczyk-Maryon

 

 

Kult św. Sunnivy i jej towarzyszy należy do najstarszych w Norwegii.  Zapoczątkowany został przez króla Olafa Tryggvassona pod koniec X wieku. Życiorys świętej znamy głównie z legendy. I choć fakty - jak bywa w takich przypadkach - mieszają się ludową opowieścią, to z historii tej wyłania się portret dość spójny i interesujący.

 

Tekst: Marta Tomczyk-Maryon

 

Księżniczka poślubiona Chrystusowi

Na początku trzeba wyjaśnić, że pierwsza znana święta kościoła katolickiego w Norwegii nie była… Norweżką.

Legenda mówi, że św. Sunniva była irlandzką księżniczką, która odznaczała się wielką urodą i inteligencją. Od wczesnej młodości pragnęła poświęcić swoje życie Bogu. Niewykluczone, że została przeznaczona do życia w zakonie, a w przyszłości - do objęcia funkcji przełożonej. Jednak śmierć jej ojca pokrzyżowała te plany.  Księżniczka musiała przejąć jego obowiązki i objąć władzę w księstwie. Posiadając władzę, urodę i inteligencję, stała się atrakcyjną partią dla wielu władców i niemałego grona tych, którzy marzyli o posiadaniu władzy. Wśród nich byli również jarlowie z Norwegii.  Pretendenci do ręki Sunnivy starali się o względy księżniczki w nie zawsze elegancki sposób, jednak nawet słanie przez nich czułych listów i drogich prezentów nie zwróciłoby w ich stronę serca pięknej panny. Ta obiecała już miłość i swoje życie innemu oblubieńcowi - Chrystusowi.

Aby nie narażać Irlandii na niebezpieczeństwo - jeden z konkurentów najechał zbrojnie jej królestwo -zdecydowała się opuścić swój kraj. Przed wyruszeniem w podróż, dała swoim ludziom - także niewolnikom wybór: kto chciał - mógł pojechać z nią, kto zdecydował się na pozostanie w ojczyźnie - był zwolniony z obietnicy posłuszeństwa wobec niej.  Jednak, jak napisała Sigrid Undset (Samlende romaner og fortellingerNorske helgener):

«Nu hadde hun løst sitt folk fra alle plikter mot sin dronning, Men Sunniva var så elsket i sitt land, så  en stor skare, både menn og kvinner, ville reise med henne og forlate sin odelsjord».

„Teraz zwolniła swoich ludzi ze ślubu posłuszeństwa wobec siebie, jednak Sunniva była tak kochana w swoim kraju, że wielki tłum kobiet i mężczyzn zdecydował się towarzyszyć swojej księżniczce w podróży i opuścić swój kraj rodzinny”.

 

  

Wyprawa bez wioseł

W tę niebezpieczną, morską i wyprawę udało się z Sunnivą wielu towarzyszy. Święta zdała się na wolę Boga i dlatego trzy statki, którymi wypłynęli nie były wyposażone w wiosła.  Księżniczka zakazała również swoim ludziom zabierania broni.  Prądy morskie rozdzieliły statki - ten, na którym płynęła księżniczka ostatecznie wylądował szczęśliwie na wyspie Selja w Stad. Wyspa była niezamieszkana, ale społeczność pobliskiego półwyspu Stad użytkowała jej żyzne pastwiska do wypasania koni i bydła.  Dlatego właśnie, gdy zaniepokojeni mieszkańcy zauważyli obcych, zwrócili się miejscowego jarla Håkona z prośbą, aby przegnał przybyszy, którzy mogli pozbawić ich żyznych terenów. Kiedy ludzie jarla przybyli na wyspę, Sunniva wraz z towarzyszami, wśród których było wiele kobiet i dzieci, znalazła schronienie w jaskini.  Do walki jednak nie doszło - wejście znienacka zawaliła lawina kamieni, grzebiąc świętą i jej towarzyszy.

 

Koniec i początek

Tragiczna śmierć ofiar skalnego zawału nie stała się jednak końcem tej historii, lecz początkiem jej nowego rozdziału.

Jakiś czas po tym tragicznym wydarzeniu, dwóch mężów z Firdafylke: Tord Eigileivsson i Tord Jorunsson w drodze do Tronheim zatrzymało się na noc na wyspie Selja. Nagle zauważyli nad wyspą dziwne światło. Wydawało się, że spływa ono z nieba i zatrzymuje się w jednym punkcie na plaży. W miejscu tym znaleźli białą czaszkę, która pięknie pachniała. Obaj byli poganami i nie potrafili wyjaśnić tego dziwnego zjawiska, dlatego postanowili, że zawiozą czaszkę do jarla Håkona.  Gdy dotarli do celu, dowiedzieli się, że został on zabity. W tej sytuacji udali się do samego króla - Olava Tryggvassona. Król wraz z przebywającym w jego otoczeniu biskupem Sigurdem zrozumieli, że cudownie pachnąca czaszka musi być relikwią i rozpoczęli poszukiwania pozostałych szczątków osoby, do której mogła należeć. W jaskini na wyspie odnaleźli wiele czaszek i szkieletów, w tym pozostałe szczątki świętej - podobno wszystkie pachniały podobnie. Olav Tryggvasson kazał w tym miejscu zbudować kaplicę i kościół. W roku 996 spoczęły tam kości Sunnivy i jej towarzyszy.

Na Selja gościł również drugi ważny norweski święty - Olaf. Było to w czasie jego podróży z Anglii do Norwegii w roku 1015. Po przybyciu na wyspę Olaf miał się modlić się w jaskini, gdzie zginęła św. Sunniva.

W roku 1068 król Olaf III Pokojowy (norw. Olav Kyrre) utworzył w tym miejscu biskupstwo Vestlandet.  Około roku 1100 miejsce dawnego gospodarstwa biskupiego i kościoła przejęli pochodzący z Anglii benedyktyni, którzy zbudowali tu klasztor pod wezwaniem św. Albana. Była to jedna z pierwszych siedzib braci zakonnych w Norwegii. Klasztor - jak można sądzić z pozostałych ruin - był imponującym kompleksem, w obrębie którego znajdowały się: wieża, zabudowania mieszkalne i gospodarskie, wewnętrzne i zewnętrzne mury, ogród, pastwiska, a także dwa kościoły pod wezwaniem św. Michała i św. Sunnivy. 

Na krótko przed Reformacją w roku 1537 klasztor zamknięto. Z czasem został splądrowany i uległ zniszczeniu.

Witraż w katedrze św. Olafa w Oslo. Zdjecie: Marta Tomczyk-Maryon

 

W roku 1170 siedziba biskupstwa została przeniesiona do Bergen. Szczątki św. Sunnivy umieszczono w kościele Chrystusa Pana, ówczesnej katedrze w Bergen (mieściła się koło Haakonshallen, dziś jest tam monument upamiętniający katedrę i pochowanych tam królów Norwegii). Rok później miał miejsce pożar miasta, który powtórzył się również w roku 1198. W obu przypadkach pożary ustały, kiedy trumnę ze szczątkami św. Sunnivy wynoszono z katedry do Sandbru, oddzielającego wtedy miasto od siedziby królewskiej, co zostało uznane za wydarzenia cudowne.

 

Kościół katolicki wspomina św. Sunnivę 8 lipca, a także 31 sierpnia. Ta druga data upamiętnia przenosiny jej szczątków do Bergen.

 

Piękna polska Sunniva w Moss

Norweskie kościoły pod wezwaniem tej świętej są w Molde (prałatura Trondheim) i Harstad (prałatura Trømso). W tej ostatniej świątyni znajdują się również witraże, przedstawiające historię życia świętej. 

Pojedynczy witraż z wizerunkiem świętej Sunnivy można również oglądać w katedrze św. Olava w Oslo.

Imię świętej nosi również katolicka szkoła w Oslo (St. Sunniva skole)

 

Nie wszyscy jednak wiedzą, że w kościele św. Michała w Moss znajduje się piękny fryz przedstawiający św. Sunnivę. Powstał pod koniec lat 90. i jest dziełem polskiej malarski zamieszkałej w Norwegii Ewy Sobocińskiej.

 

Św. Sunniva w kościele św. Michała w Moss. Dzieło Ewy Sobocińskiej. Zdjęcie ze zbiorów artystki

 

„Sunniva jest częścią fryzu przedstawiającego pięcioro norweskich świętych. W budowanym w latach 90. kościele zaistniała potrzeba zabudowania antresoli, a dalej zagospodarowania powstałej ściany. Nikt nie miał pomysłu na temat, więc zaproponowałam jako punkt wyjścia książkę Sigrid Undset: Norske helgener, w której pojawiają się opowieści o świętych Halvardzie, biskupie Eysteinie, Sunnivie, Olafie i biskupie Turfinie” - powiedziała autorka projektu Ewa Sobocińska.

 

Kościół w Moss, fryz przedstawiający norweskich świętych autorstwa Ewy Sobocińskiej. Zdjęcie ze zbiorów artystki

 

„Święci są namalowani technika akrylową na drewnie, na płytach ze sklejki (tzw. płytach meranti). Technika została podyktowana konstrukcją ściany, a także planami przyszłych witraży na przeciwległym oknie. Postacie składają się z kawałków, jakby puzzli, co miało korespondować z witrażowym dzieleniem szklą. Ściana antresoli zbudowana jest z płyt, między którymi powstają wąskie szczeliny nieszczęśliwe dla malarstwa, ale «puzzlom» nieprzeszkadzające”, wyjaśnia artystka.

 

 

Po norwesku o św. Sunnivie możesz przeczytać tutaj

Norweski film o św. Sunnivie i wyspie Selja znajdziesz tu