Nad Bożym Słowem. Święto Objawienia Pańskiego

„Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”.

 

Tekst: ks. Marcin Zych (St. Paul kirke, Bergen)

 

 „Przybyliśmy oddać Mu pokłon”. To słowa, które usłyszymy w niedzielnej Ewangelii, w dniu, kiedy Kościół przeżywa Święto Objawienia Pańskiego. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Jesteśmy trochę podobni do owych Mędrców, o których opowiada nam dzisiaj Ewangelia. Ilekroć bowiem, przychodzimy do świątyni, ilekroć stajemy przed Bogiem na modlitwie, to nie czynimy nic innego jak właśnie oddajemy pokłon Panu.

Warto to sobie uświadomić i przeżyć na nowo dzisiejsze święto jako wydarzenie naszej wiary. Ewangelista podaje nam, że Mędrcy, którzy przyszli do Betlejem: „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”. Jakkolwiek by nazwać owych wędrowców: królami, mędrcami, magami, tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia. Ważnym jest, aby dostrzec, że ci którzy uchodzili za wielkich współczesnego sobie świata, i zapewne sami niejednokrotnie odbierali pokłony od innych, teraz padają na twarz. Ten, przed którym się kłaniają nie jest wyniosłym władcą siedzącym na wysokim tronie, otoczonym wojskiem i wieloma wpływowymi osobistościami. To dziecko w ramionach matki. Pokłon mędrców nie jest tylko zwykłym gestem wynikającym z zasad zachowania i kultury, ale jest wyrazem ich wiary. Świadectwem tego wszystkiego, o czym słyszeli, tego że ma narodzić się Mesjasz Pan.

Stając wraz z Mędrcami przed Nowonarodzonym Królem, warto żebyśmy wszyscy zadali sobie pytanie o naszą wiarę, o nasze oddawanie pokłonu Panu. Czym ono jest dla każdego i każdej z nas? Wyrazem wiary czy tylko zwyczajem, przywiązaniem, tradycją? Może warto pomyśleć, jak wykonujemy nasze najprostsze gesty chrześcijańskie: znak krzyża, przyklęknięcie, skłon. Z szacunkiem, bo oddaję pokłon Panu, czy tylko tak, żeby się nazywało, że żeśmy ten gest wykonali. Chyba nikt z nas nie czułby się dobrze, gdyby wobec nas ktoś wykonywał cokolwiek, bo tak wypada, bo tak należy. Od razu byśmy wyczuli, że w tym nie ma przekonania, nie ma serca. Zatem stając przed Bogiem, wykonując jakikolwiek gest religijny czyńmy to z sercem, aby prawdziwie oddać Pokłon Panu.

W naszej chrześcijańskiej tradycji, w Święto Objawienia Pańskiego oznacza się drzwi domów i mieszkań znakami Trzech Mędrców i oznaczeniem kolejnego roku. Ktoś powie: to tylko zwyczaj. Może i tak, ale jakże wymowny i czytelny. W ten sposób wyrażamy naszą wiarę. Dajemy wszystkim, którzy wchodzą do naszych domów i mieszkań czytelny i jasny znak, że w tym domu oddajemy nasz pokłon Panu.

W modlitwie kolekty Kościół modli się: „Boże, Ty w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś Jednorodzonego Syna swojego poganom, spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już przez wiarę, zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojego majestatu”.  W modlitwie po Komunii Świętej słyszymy natomiast słowa: „Boże, nasz Ojcze, niech Twoje światło towarzyszy nam zawsze i wszędzie, abyśmy czystym wejrzeniem przenikali tajemnicę Eucharystii, w której uczestniczymy, i z miłością Ją przyjmowali”.  Zestawiam te dwie modlitwy jako życzenie, które u progu nowego roku możemy uczynić programem na ten nowy czas, który z Bożej dobroci zostaje nam dany. Życzmy zatem sobie: aby prowadziło nas światło Chrystusa, umacniała moc płynąca z Eucharystii, byśmy mogli dojść do radości ogląda Boga twarzą w twarz w domu Ojca. Błogosławionego Nowego Roku Pańskiego 2019!