Wniebowstąpienie Pańskie - wobec tajemnicy

Giotto, Wniebowstąpienie (1303-1305)

 

„Jest w tym ewangelicznym cytacie jedna rzecz zdumiewająca - i zwraca na nią uwagę Benedykt XVI. Czytamy bowiem, że uczniowie rozstali się z Panem, a mimo to odczuwali „wielką radość”. Czy nie ma w tym sprzeczności?”.

 

30 maja norweski Kościół katolicki i protestancki obchodzi święto Wniebowstąpienia Pańskiego (norw. Kristi Himmelfart).  W Norwegii jest to dzień wolny od pracy.  Natomiast w Polsce uroczystość tę obchodzimy w VII Niedzielę Wielkanocną, która w tym roku przypada 31 maja.

 

Lakoniczni Ewangeliści

Ewangelie opisują, że po Zmartwychwstaniu Chrystus wielokrotnie ukazywał się swoim uczniom. Tak było do czterdziestego dnia, kiedy to „został wzięty do nieba” jak relacjonuje to św. Marek (16, 19). Ewangeliści są jednak oszczędni w słowach i nie rozbudowują opisów tego wydarzenia.

Łukasz wyraża się lakonicznie: „Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich.  A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba” (Łk 24, 50).

Marek również nie dostarcza czytelnikom zbyt wielu szczegółów: „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.  Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły” (Mk 16, 19).

Mateusz w ogóle nie wspomina o tym wydarzeniu. Jan wzmiankuje w formie przepowiedni.

Dlaczego Ewangeliści poświęcili Wniebowstąpieniu tak mało miejsca? Czy na Górze Oliwnej stało się coś, co przekraczało ich możliwości zrozumienia? A może spotkali się z rzeczywistością, której nie da się wyrazić za pomocą ludzkiego języka?

Możemy tylko snuć przypuszczenia, jednak Łukasz podpowiada nam, że chodzi raczej o tę drugą kwestię. Bezpośrednio po opisie Wniebowstąpienia pojawia się bowiem takie zdanie:

„Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga” (Łk 24, 52-53).

Janusz Poniewierski analizując przytoczone tu zdanie z Ewangelii św. Łukasza wskazuje:

„Jest w tym ewangelicznym cytacie jedna rzecz zdumiewająca - i zwraca na nią uwagę Benedykt XVI. Czytamy bowiem, że uczniowie rozstali się z Panem, a mimo to odczuwali „wielką radość”. Czy nie ma w tym sprzeczności? Dzieje się tak - mówi Papież w książce Jezus z Nazaretu, bo uczniowie Chrystusa „nie czują się opuszczeni. Nie myślą, że Jezus odszedł daleko i znikł w jakimś niedostępnym dla nich niebie. Są najwidoczniej pewni Jego nowej obecności. (...) Wiedzą, że jest On tak bliski, jak może być tylko Bóg”.

 

Wobec tajemnicy 

Wniebowstąpienie Chrystusa jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej tajemniczych wydarzeń opisanych w Piśmie Świętym.

To tryumf Chrystusa i Jego powrót do Ojca. To także wypełnienie się proroctw, zapowiedź powtórnego przyjścia Chrystusa i zapewnienie ostatecznego zwycięstwa Bożej Miłości.

„Wniebowstąpienie mówi nam, że w Chrystusie nasze człowieczeństwo zostaje wyniesione na wysokości Boga; w ten sposób za każdym razem, gdy się modlimy, ziemia łączy się z niebem. Tak jak kadzidło, spalając się, unosi w górę dym, tak samo, gdy zanosimy do Pana ufną modlitwę w Chrystusie, przenika ona niebiosa i dociera do samego Boga - On ją przyjmuje i jej wysłuchuje”.

(Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański" 20 maja 2012)

 

Namalować pędzlem, to czego nie można słowami

Wielu artystów mierzyło się z tematem Wniebowstąpienia. To, co tak trudno wyrazić słowami niektórzy próbowali oddać pędzlem.

Benvenuto Tisi (1481-1559) - włoski malarz epoki renesansu i manieryzmu namalował obraz Wniebowstąpienia Pańskie, na którym Chrystus pojawia się dwukrotnie. W lewej części płótna jest przedstawiony wśród swoich uczniów - jako mistrz i nauczyciel, w górnej centralnej -  jako wstępujący w niebo Bóg. Poprzez ten zabieg artysta z Ferrary oddał teologiczną prawdę o tym, że Chrystus jest ciągle obecny wśród ludzi, a równocześnie przebywa w „domu swego Ojca”.

 

 

Benvenuto Tisi, Wniebowstąpienia Pańskie

 

Znany współczesny artysta Salvador Dali (1904-1989) przedstawił tę samą scenę w zupełnie inny, zaskakujący sposób. Hiszpański artysta przyjął perspektywę niezwykłego skrótu, który pokazuje postać Chrystusa zawieszonego w powietrzu i widzianego od dołu. Dodatkowo rozłożone ręce nasuwają skojarzenie z Ukrzyżowaniem. Nad Jezusem znajduje się Duch Święty pod postacią gołębia i twarz Matki Bożej. Niebo, do którego zmierza Chrystus, jest powiększeniem mikroskopowego obrazu jądra atomowego. W zamierzeniu artysty miało to symbolizować jedność wszechświata.

 

Salvador Dali, Wniebowstąpienie