Nad Bożym Słowem. II Niedziela Adwentu

norway-2041549_960_720.jpg

Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi!...".

 
 
 
 
Tekst: ks. Marcin Zych (St. Paul kirke, Bergen)

 

„Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni”.  To fragment Ewangelii, którą w drugą niedzielę Adwentu słyszymy w naszych świątyniach.

Cały, ten przytoczony passus wydawać się nam może mało znaczący, a nawet może ktoś powie, że można by go opuścić. Skoro jednak Kościół daje nam ten tekst, to ma w tym swój cel - odpowiada w ten sposób na działanie Bożego Ducha.

Przywołany fragment nie jest niczym innym, jak umieszczeniem wydarzeń, o których będzie mowa, w kontekście historycznym. Mamy podany czas, miejsce, osoby, przywołane ich funkcje, a to pozwala nam na dokładne umiejscowienie wydarzeń. A zatem: w konkretnym czasie i miejscu zostało skierowane Słowo do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. To pokazuje każdemu i każdej, że Bóg przychodzi ze Swoim Słowem, w konkretny czas i miejsce. Dopiero po tym wstępie, ewangelista opisuje nam czego to słowo dotyczyło: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”.

Ów Głos - Słowo, jest konkretnym wezwaniem do działania, jest zapowiedzią tego, co ma się dokonać. I jeszcze jedno słyszymy: „I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”. A zatem przyjście Boga nie jest zarezerwowane dla jakiejś jednej grupy, czy jednego narodu. Dzisiaj chciało by się powiedzieć, że przyjście Boga nie jest zarezerwowane tylko dla wierzących. Bóg przychodzi ze Słowem, z zaproszeniem, z wezwaniem do wszystkich. Pytanie tylko, czy człowiek, chce to zbawienie Boże ujrzeć?

W drugą niedzielę Adwentu weszliśmy poprzez przeżywaną w sobotę Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Papież Franciszek: tak mówił o łączności tych dwóch dni: „Z wielką radością Kościół kontempluje „pełną łaski” (Łk 1,28), tak jak Bóg na nią spojrzał od pierwszej chwili w swoim planie miłości. Maryja podtrzymuje nas w naszej wędrówce do Bożego Narodzenia, ponieważ uczy nas jak przeżywać obecny okres Adwentu w oczekiwaniu na Pana”. 

Czas Adwentu, to czas spotkania. To czas, którym mamy na nowo odkryć, jak pisał Romano Guardini: „nasze zbawienie zasadza się na nadejściu. Zbawiciel przybył z wolności Boga (...) Tak oto decyzja wiary polega na (...) przyjęciu Tego, który się zbliża. Odkupiciel przybywa do każdego człowieka: w jego radościach i smutkach, w jego jasnym rozeznaniu, w jego wahaniach i pokusach, w tym wszystkim, co stanowi jego naturę i jego życie”.

Tak. Bóg przychodzi nieustannie do człowieka. Przychodzi do całej jego historii. Nie tylko do wydarzeń radosnych i wzniosłych, ale do całej rzeczywistości, która często naznaczona jest poczuciem grzechu, samotności, upadku i nieporadności.

Chciałbym dzisiaj zaprosić siebie i każdego kto będzie czytał te słowa do podjęcia pewnego działania; a mianowicie spróbujmy przywołany fragment Ewangelii przenieść w nasze czasy. Świadomie usunę pewne słowa, abyśmy mogli wstawić tam słowa, które będą opisywały nasze życie i naszą rzeczywistość.

Było to w grudniu 2018 roku. Gdy władzę świecką sprawował:, za pontyfikatu Papieża…, Biskupem był:…, skierowane zostało słowo Boże do:…, syna(córki):…, w:… „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Wszechmogący i miłosierny Boże, spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem”. 

Niech Maryja dopomaga nam swoją łaską w wstawiennictwem w tym adwentowym czasie czuwania.