Boże Ciało - sakramentalna obecność Chrystusa w Eucharystii

eucharist-3205806_960_720.webp

 

 

Dziś obchodzimy w Polsce święto Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W Norwegii  większość parafii będzie je świętować w najbliższą niedzielę 14 czerwca.

 

 

Prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie...

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa to jedno z najważniejszych świąt w Kościele Katolickim; potwierdza ono sakramentalną obecność Chrystusa w Eucharystii.

 „Jezus Chrystus jest obecny w Eucharystii w sposób wyjątkowy i nieporównywalny. Jest w niej obecny prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie: z Ciałem i Krwią, wraz z duszą i Bóstwem. Jest w niej obecny w sposób sakramentalny, to jest pod postaciami eucharystycznymi chleba i wina, cały Chrystus: Bóg i człowiek” (Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, n.282).

W Nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego możemy przeczytać: „sposób obecności Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi jest wyjątkowy. W Najświętszym Sakramencie Eucharystii są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus” (KKK 1374).

 

Objawienia  belgijskiej augustianki

Uroczystość Bożego Ciała znalazła się w kalendarzu liturgicznym za sprawą objawień bł. Julianny (1192 - 1258), przeoryszy augustianek z klasztoru Mont Cornillon.

Po śmierci rodziców Julianna jako pięcioletnia dziewczynka została oddana do konwentu sióstr augustianek w Cornillon nieopodal Liege (dzisiaj w Belgii). Gdy skończyła 15 lat wstąpiła do tej wspólnoty, a z czasem została jej przełożoną.  Julianna był inteligentna i świetnie wykształcona, czytała dzieła Ojców Kościoła po łacinie. Dostąpiła również szczególnej łaski.

 „W szesnastym roku życia miała pierwsze widzenie, które później powtarzało się wielokrotnie podczas adoracji eucharystycznych. W wizji tej wzdłuż średnicy księżyca w pełnym blasku biegła ciemna rysa. Pan pomógł jej zrozumieć sens tego, co widziała. Księżyc symbolizował życie Kościoła na ziemi. Natomiast ciemna linia sygnalizowała brak święta liturgicznego, w którego ustanowienie Julianna miała się skutecznie zaangażować: święta, w którym wierzący mogliby adorować Eucharystię, by pogłębiać wiarę, czynić postępy w praktykowaniu cnót i wynagradzać za znieważanie Najświętszego Sakramentu”.

(Benedykt XVI, św. Julianna z Cornillon, Audiencja generalna 17 listopada 2010)

 

Merazhofen_Pfarrkirche_Chorgestühl_links_Juliana.jpg

 

 

Św. Julianna z Cornillon przez ponad dwadzieścia lat nie mówiła nikomu o swoich mistycznych przeżyciach. Z czasem, gdy znalazły się odpowiednie słuchaczki, opowiedziała o wizjach. Słuchaczkami były dwie niezwykłe kobiety: Ewa, która była pustelnicą i Izabela, która wstąpiła do klasztoru w Mont-Cornillon. Obydwie były gorliwymi adoratorkami Eucharystii. Te trzy kobiety, jak pisze Benedykt XVI zawarły szczególne „przymierze duchowe”, którego celem było wielbienie Najświętszego Sakramentu. Wtajemniczyły w nie również pewnego szanowanego kapłana - Jana z Lozanny, kanonika w kościele św. Marcina w Liege, i poprosiły go o zasięgnięcie opinii teologów i duchownych w sprawie, która była tak bardzo bliska ich sercu.

 

Festum Corporis Christi

 Dzięki wstawiennictwu kanonika w kościele św. Marcina w Liege sprawą zainteresowały się osoby pełniące wysokie funkcje w Kościele.  Biskup Robert Thourotte, który początkowo miał pewne obiekcje, ostatecznie przekonał się do sprawy i ustanowił święto Bożego Ciała dla diecezji Liege w roku 1246. Z czasem w jego ślady poszli inni biskupi.

Po pewnym czasie również miejscowy archidiakon Jakub Pantaléon z Troyes gorliwie upowszechniał święto zainicjowane przez Juliannę. Kiedy w roku 1264 został papieżem i przyjął imię Urbana IV wprowadził to święto jako festum Corporis Christi. Obowiązywało ono w całym Kościele i było  obchodzone w czwartek po Zesłaniu Ducha Świętego, a więc tak jak jest to dzisiaj. 

 

Z początkiem ustanowienia święta związany jest cud eucharystyczny, jaki wydarzył się we włoskiej miejscowości Bolsena.

 „Papież chciał sam dać przykład, obchodząc uroczystość Bożego Ciała w Orvieto, mieście, w którym wówczas przebywał. Na jego polecenie w katedrze tego miasta przechowywano - i nadal się przechowuje - sławny korporał ze śladami cudu eucharystycznego, który miał miejsce rok wcześniej - w 1263 r. - w Bolsenie. W momencie konsekracji chleba i wina ogarnęły pewnego kapłana poważne wątpliwości co do realnej obecności Ciała i Krwi Chrystusa w sakramencie Eucharystii. Z konsekrowanej hostii w cudowny sposób spłynęły wówczas krople krwi, potwierdzając to, co głosi nasza wiara.

Urban IV poprosił św. Tomasza z Akwinu, jednego z największych teologów w historii, który w tamtym okresie towarzyszył papieżowi i był w Orvieto, aby ułożył teksty oficjum liturgicznego tego wielkiego święta. Teksty te, którymi Kościół jeszcze dzisiaj się posługuje, są arcydziełami, w których teologia łączy się z poezją. Poruszają one serce, wyrażając uwielbienie i wdzięczność dla Najświętszego Sakramentu, podczas gdy umysł, zagłębiając się z zachwytem w tajemnicę, rozpoznaje w Eucharystii żywą i prawdziwą obecność Jezusa, Jego Ofiary miłości, która jedna nas z Ojcem i daje nam zbawienie”.

Po śmieci papieża Urbana IV obchody ograniczyły się do  niektórych regionów Francji, Niemiec, Węgier i północnych Włoch. Jednak inny papież Jan XXII, przywrócił je w 1317 r. w całym Kościele. Od tego momentu święto przyjęło się i jest głęboko przeżywane przez wielu katolików.