Zanurzyć się w Słowie Bożym. 22. Niedziela zwykła (2021)

homeless-845752_960_720.jpg

Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym”.

 

 

Tekst: s. Engelberta

 

Ewangelia (Mk 7, 1-8a. 14-15. 21-23)

 

Słowo Boże zaskakuje i wyrywa z utartych schematów myślenia. Pokazuje, że tradycja i zwyczaje mogą być martwe i niewłaściwe. Także nasze zwyczaje…

 

Ewangelista Marek relacjonuje spotkanie Jezusa i Jego uczniów  z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Odbyło się ono „u Jezusa”, który  pełnił, jak możemy się domyślać,  rolę gospodarza. Ważnym punktem tego spotkania był wspólny posiłek. Faryzeusze zwracają uwagę, że uczniowie Jezusa jedzą „nieczystymi rękami”.  Niezbyt grzecznie, skoro są gośćmi. Czy idąc do kogoś w gości, zwrócilibyście uwagę gospodyni, że jej córka usiadła do obiadu nie umywszy rąk? W normalnych niepandemicznych czasach byłoby to niestosowne, ale obecnie, kto wie? W czasie spotkania Jezusa i uczonych w Piśmie nie było jednak koronawirusa, a pytanie faryzeuszów nie wypływało z troski o zdrowie uczniów Jezusa.

Ich uwaga związana jest z przestrzeganiem zwyczajowego prawa żydowskiego - jest wytknięciem tego, że uczniowie nie przestrzegają zasad czystości rytualnej, która dla faryzeuszy miała wielkie znaczenie. W ich pytaniu skierowanym do Jezusa, kryje się krytyka i poczucie własnej wyższości. „Twoi uczniowie nie przestrzegają, ale my przestrzegamy, więc jesteśmy lepsi”. Znajomość zasad  i wypełnianie ich pozwala faryzeuszom czuć  się lepszymi niż inni ludzie.

Jezus doskonale rozumie prawdziwe intencje pytających i odpowiada, cytując proroka Izajasza: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji”.

Te słowa są również skierowane do nas - nas, faryzeuszy i obłudników. Do nas, którzy  zabieramy na niedzielną Mszę św. nasze ciało, ale nie głowę i duszę. Do nas, którzy posyłamy dziecko na katechezę do czasu Pierwszej Komunii , a potem nie chce się nam już „tracić” czasu na dojazdy na religię. Do nas, który idziemy poświęcić pokarmy w Wielką Sobotę i na tym kończymy nasz Wielki Tydzień w Kościele. Do nas wszystkich, którzy zapominamy o najważniejszej rzeczy: o tym, że Boga czci się sercem, a nie wargami. Boga kocha się prawdziwie, a nie na pokaz. Do kościoła nie chodzi się po to, aby czuć się lepszym od  innych, od tych, którzy nie chodzą…

Jezus, zdając sobie sprawę, jak wielkie znaczenie ma dla Żydów czystość rytualna  dopowiada jeszcze dwa ważne zdania: „Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

Nieumyte ręce nie są naszym największym problemem. O higienę warto dbać, szczególnie w dobie pandemii. Jednak o wiele większe znaczenie ma higiena naszego serca.